Ostatnio najciekawsze aspekty mają miejsce podczas weekendów, a nadchodzący potwierdza tę modę. Przed sobotnią pełnią światowe indeksy oszalały podczas radosnych zakupów. Pełnia jest momentem przesilenia, zatem istnieje możliwość odreagowania przez rynki ostatnich wzrostów. Sama w sobie pełnia ta nieszczególna była, lecz jeśli spojrzymy na ilość wypadków na drogach, ilość cywilnych ofiar na Sri Lance, w Somalii i Afganistanie, działania zbrojne w Pakistanie nasuwa się wniosek, że nadzwyczaj śmiertelny był to czas prawdopodobnie Marsa i Lilith.
Nadchodzący tydzień pod kątem kosmicznym nie będzie zbyt pasjonujący, nie wiem, czy będzie to cisza przed burzą, gdyż na retrogradującym Merkurym i przed koniunkcją Jowisza z Neptunem wszystko jest możliwe (chaos, błędne sygnały, decyzje i rozpoznanie sytuacji – patrz poprzednie Aspekty). Jedyne co wynika z planetarnych sygnałów to możliwość korekty po pełni, gdyż do weekendu planety „dochodzą”. Ja obstaję przy starej wersji, czyli wzrostów co najmniej do końca tygodnia. W weekend formują się układy, na których ze świętym spokojem może rozpocząć się korekta wiosennych wzrostów. Słońce tworzy bardzo dynamiczne aspekty z Jowiszem i Uranem (ostateczny orgazm), a dzień później Saturn wchodzi w ruch prosty schładzając nastroje i przypominając o rzeczywistości. Swoje trzy grosze dorzuca kwadratura Słońca do złudnego Neptuna i mamy zmianę trendu. Jest to jednak tylko jedna z możliwych wersji, w której para JU/NE zadziała jako ekspansja strachu. Jeśli planety te pokażą swoją cudowną stronę podkręcając wiarę w Obamę, łaskawość Chin i koniec kryzysu, egzekucja się jeno odwlecze, a i z wyższej nastąpi skały. Pisałem w lutym, że wzrosty potrwają do drugiej połowy maja, a być może do lipca. Niestety okres jasnych sygnałów minął i wkraczamy w neptuniczną mgłę, gdzie zarówno potężne rajdy, jak i zwały są możliwe. Odrabiający straty na funduszach inwestycyjnych powinni zastanowić się nad przebudową portfeli i bacznie śledzić rynek w najbliższym czasie. Wg mnie newralgicznymi datami będą teraz 17-21 (być może pewne rzeczy wyjdą z ukrycia) i 27 maj (reakcja na nie). Wracając do przyszłego weekendu pod kątem zjawisk naturalnych i geopolitycznych [Jowisz (ogień), Saturn (ziemia), Uran (powietrze) i Neptun (woda)], będą w nie zaangażowane wszystkie żywioły, toteż można spodziewać się eskalacji zjawisk pod postacią huraganów, trzęsień ziemi i powodzi. W geopolityce tez powinno zawrzeć. Być może w kwestii pandemii grypy będą to momenty przełomowe.
W poniedziałek na otwarcie sesji dynamiczny układ Księżyca z Marsem (trygon) i nieharmonijny z Saturnem (kwadratura), we wtorek przez cały dzień jałowy bieg, a pod koniec sesji w Stanach ciśnieniowa koniunkcja Księżyca z Plutonem, pozytywne aspekty ze Słońcem i Uranem we czwartek. Aspekty księżycowe w tym tygodniu raczej sprzyjają misiom, lecz nie zdziwię się jeśli Jowisz z Neptunem nie zniwelują ich podkręcając licznik. Klimat dla graczy „fast and furious”.
Nad pszenicą siedzę – pierwsze wrażenia są związane z Jowiszem, który tym zbożem włada. Niezobowiązująco napiszę, że koniunkcja Jowisza z Neptunem generuje zwroty na tym towarze, w większości na pólnoc. Teraz linia JU/NE przebiega na wysokości 683-688 $, a ograniczenia Gann’a na 632 $ i poważniejsze na 717 $. Do tematu powrócę.
14.05.2009
MEr ingres Byk 1.53
16.05.2009
SU kwa JU 10.45
SU sex UR 15.08
17.05.2009
SA retro 4.06
SU kwa NE 7.05
pozdrawiam
Syriusz 11.05.2009 5.17
Syriusz…możesz tu zerknąć…
http://www.ers.usda.gov/Data/Wheat/WheatYearbook.aspx
Ciao…
[...] Pszenica (wheat KCBT) zatrzymała się dokładnie na powyższej linii planetarnej z ceną zamknięcia 687$. Uwagi dot. linii planetarnych powyżej. [...]
Ciekawe. I pouczające.