Witam i zapraszam na Fusy.
Oznaczenia fal:
i, iii, iii, a, b, c (zielone) – Sub Minuette
1, 2, 3, a, b, c (czerwone) – Minuette
i, iii, iii, a, b, c (niebieskie bold) – Minute
1, 2, 3, A, B, C (różowe bold) – Minor
(1), (2), (3), (a), (b), (c) (zielone) – Intermediate
1,2,3, A,B,C w kółkach (niebieskie bold) – Primary
I, II, III, A,B,C (czerwone bold) – Cycle
(I), (II), (III), (A), (B), (C) (niebieskie bold) – Super Cycle
COPPER:
Na miedzi sytuacja bez zmian. Ostatnie podrygi trudno uznać póki co za impuls niemniej oba oznaczenia pozostają w mocy.
CRUDE:
Na ropie mimo nowych szczytów nadal możliwe jest, że to tylko podfala B w (4). Przynajmniej tak to wygląda na wykresie intraday.
DJIA:
Na DJIA solidne spadki. Nadal możliwa jest koncepcja trójkąta ale zejście poniżej dołka z sierpnia wyeliminuje taką ewentualność a wraz z tym bycze spojrzenie na rynek. Byki za wszelką cenę muszą zaatakować. Inaczej oznaczenie alternatywne stanie się oznaczeniem obowiązującym a my otrzymamy potwierdzenie rynku misia.
SP500:
Komentarz: patrz DJIA
DAX:
„Sytuacja bez zmian. Póki co wybicie jest mało przekonujące.”
Niestety DAX tak odporny na światowe zawirowania jednak zawrócił. Nie przekreśla to koncepcji trójkąta ale na ewentualne wybicie przyjdzie trochę poczekać.
NIKKEI:
Niestety NIKKEI zanegował moje oznaczenia. Na prędce stworzyłem koncepcję korekty złożonej WXY. Zobaczymy czy indeks będzie ją respektował.
BOVESPA:
Wykres EOD:
Jak widać na wykresie nic się nie zmieniło. Póki co nie ma tragedii a ostatnie spadki wpisują się ładnie w koncepcję podfali e w trójkącie.
FW20:
Wersja 1 i rozpisane fale dla tej wersji na krótkim interwale oraz na W20:
W wersji niedźwiedziej sytuacja bez zmian niemniej dynamika spadków jest daleka od tego co powinna prezentować fala iii w 3. To stawia spory znak zapytania nad poprawnością tych oznaczeń choć niewykluczone, że kolejne sesje tej dynamiki nam dostarczą. Gdyby tak się nie stało radziłbym misiom skrócenie stopów na krótkich pozycjach.
Wersja 2 i rozpisane fale dla tej wersji na krótkim interwale oraz na W20:
Wersja druga została mocno przemeblowana. W poprzednich Fusach błędnie oznaczyłem podfale w hipotetycznej fali (c) jako ABC. Fala (c) musi być piątką stąd zmiana oznaczeń. Dodatkowo prezentowana wersja zakłada długookresową korektę typu running flat jako falę 4, w związku z tym że szczyt fali (b) wypadł w okolicach 161,8% projekcji fali (a). W tego typu korekcie dno fali (c) nie powinno mocno wchodzić w zakres fali (a) stąd, powinna ona się skończyć w okolicach 3350 zarówno na indeksie jak i na futach. Takie oznaczenie prezentuję na wykresie. Jest to dość karkołomne ale możliwe. Oczywiście fala 4 nie musi okazać się korektą typu running flat, więc potencjał spadkowy dla fali (c) oczywiście istnieje. Zasięg fali (b) wskazuje jednak na możliwość korekty pędzącej więc póki tych 3350 mocno nie przebijemy prezentowane oznaczenie będzie poprawne.
MW40:
Tu póki co bez rozstrzygnięć
EXTRASY:
SHANGHAI
W Szanghaju bez zmian.
YEN/USD
Jen pojechał pięknie. Japońskie gospodynie domowe wysadziło z pozycji carry trade z wielkim hukiem. Jeżeli chodzi o fale to wg mnie zaczęliśmy kolejną trójkę (y). Na razie trudno orzec jaką formę przybierze. Fala (w) była zigzagiem więc można spodziewać się struktury typu flat, choć kolejny zigzag chyba nie jest wykluczony. To akurat musze sprawdzić w literaturze. Gdyby było inaczej dam znać.
WIG
Oznaczenia dla WIGu. Nadal bez rozstrzygnięć.
Pozdrawiam serdecznie
LeM






















Witaj LeM
Z tymi trójkątami (np na DAX czy SP500) sugerowałbym większą ostrożność – ostatnio bardzo wielu komentatorów je “widzi” i ogłasza to światu, co znacząco zmniejsza ich wartość
To, co Ty znaczysz na SP500 jako różowe D lub zielone (2), może być także X-em, dzielącym “na pół” ruch spadkowy od szczytu z października ’07.
Jeśli tak, to możemy polecieć nieco poniżej 1370, teoretycznie nawet do 1310.
I jeszcze jedno. Opisałem na blogu Kuczyńskiego moje oznaczenia dla SP500 oraz ciekawostkę “cykliczną” – moim zdaniem wygląda to tak, jakbyśmy naśladowali lata 90-te (szczegóły tamże). Nie mając odwagi zaśmiecać Ci tymi wynurzeniami bloga, nie przekleiłem tego tutaj. Jeśli uznasz to za wystarczająco interesujące, by przekleić do Siebie, masz moje carte blanche.
Ostatni rozwój sytuacji od lipca ’07 zmusił mnie do porzucenia koncepcji gigantycznego trójkąta od 2000 r na rzecz Impulsu od marca 2003.
Szukam jednak punktów słabych tego oznaczenia SP500, które tam skrótowo pokazałem. I nie znajduję. I w tym leży problem – boję się takich sytuacji, gdy nie widzę puntków słabych
Chętnie bym widział dyskusję Twoich czytelników na ten temat, niektórzy mają tu naprawdę bardzo świeże i odkrywcze spojrzenie.
Cholera, może za dużo teraz zażądałem? W końcu to Twój Blog i Twoi, a nie moi Czytelnicy?
Co do ropy naftowej.
Nie wiem jak liczysz w większej skali. Ja osobiście widziałbym teraz szukanie przez ropę szczytu fali III ruchu od końcówki 1998 r.
I ten szczyt jest chyba bardzo blisko.
Jeśli odłożyć 4,236 razy korektę z lat 2000-01 w górę, którą uważam za falę II, dostajemy okolice 103-105 USD/barr. na wykresie kontynuacyjnym kontraktów CL
Czyżby tam, wbrew mediom i analitykom wieszczącym wkrótce ropę po 150 USD i więcej, miał zrobić nam się szczyt fali III?
Łącząc jednym odcinkiem tę projektowaną wysokość z dołkiem z listopada ’01 ciekawie dzielą nam się dna tegorocznych korekt – dno ze stycznia ’07 (ok 50 USD/barr) znajduje się w 61,8 % zniesieniu tego odcinka, a dno z sierpnia ’07 (ok 69,6 USD/barr) byłoby na 38,2 % zniesieniu….
Czyżby i ropa miała wkrótce wejść w trend boczny (mówiąc Elliottem – falę IV między strefami 70 a 105 USD/barr)??? Twoje oznaczenie fal mniejszego rzędu wydaje się to potwierdzać….
Ad moich wpisów co do GBP – pamięć jednak jest zawodna
A wydawało mi się, ze dobrze pamiętam 1989 
Ale z drugiej strony pamiętam, że w latach 70-tych chyba w r. 78 rodzice kupowali przy mnie okazyjnie dolary od sąsiada, wracającego z kontraktu i było to wtedy jakieś sto kilkadziesiąt złotych. Aż tak by ten sąsiad nie spuścił na cenie…a może znowu skleroza?
Pozdrawiam
Witaj tulku
Miło że zaglądasz.
Dodałem do Fusów wykres tygodniowy crude z moimi oznaczeniami. Ostatnia fala jest “goła” ale oznaczenia są na zbliżeniu na wykresie, który zwykle prezentuję. Ja trójkę zakończyłem wcześniej niż Ty, natomiast duża piątka wg mnie może pocałować 118 USD. Zasięg jak widzisz wyznaczyłem poprzez projekcję fali pierwszej oraz korekty będącej i mnie falą 4. Na liniowym wykresie pokrywają się idealnie. Gdyby tak było to chyba oznaczałoby to katastrofę na dolarze.
Jeżeli chodzi o wpis u Kucza to w ciemno mówię że skopiuję. Cenię sobie głos profesjonalisty – bo tak chyba jest sądząc po wiedzy jaką posiadasz.
Co do trójkątów to na dwoje babka wróżyła. Na gold też był trójkąt, który wszyscy widzieli i…. minimalny zasięg już jest zrobiony. Jeżeli natomiast mamy bessę to myślę, że to będzie poważniejszy ruch niż wxy dlatego skłaniałbym się do mojego oznaczenia z altem. Uważam, że w Stanach takich głupot narobiono, że poważnie rozpatruję Prechterowską kilkuletnią dużą C na indeksach w US. Jest jeszcze kwestia Chin, który to fenomen jest nieoznaczony statystycznie w przeszłości. Chiny ciągnęły światową koniunkturę przez ostatnich kilkanaście lat jak energizer. Uważam, że kontrakcja tam (a przecież każdy kto liznął trochę makroekonomii wie, że musi taka nastąpić) również nie ma odpowiednika w statystykach w przeszłości. Moim zdaniem będzie boleć i to bardzo. Do tego dochodzą fatalne aspekty na planetach… Ale to już ezoteryka. Można wierzyć lub nie.
Pozdrawiam również
Przyklejony tekst o którym mowa powyżej:
”
. My połamiemy to wsparcie, ale obroty wcale nie bedą rewelacyjne na tym przełamaniu.
SP500 poniżej 1405? My to za chwilę zobaczymy.
Tylko, że…to nic takiego
Popatrz na całą strukturę ruchu od lipca 2007 – owszem, mamy spadki, czasem nawet spore. Ale weź na przykład spadki z listopada. Bessa na zanikających wraz z ruchem w dół obrotach? I podskoki, wychodzące z łatwością ponad poprzednie dołki – tak się zachowuje rynek w prawdziwej bessie np. takiej jak ta z lat 2000-03?
Rynek teoretycznie ma “paliwo” do spadków – subprime’y, credit crunch itp. I co? Przecież powinien spadać jak oszalały…nie spada w tym stylu. Dzisiejsze – 4,3% na Nasdaq100 powinno być regułą, a nie czymś rzadkim.
To może obroty? Załóżmy przez chwilę, że rzeczywiście mamy dużą bessę. W takim wypadku obroty na spadku zmierzającym do przełamania linii szyi “podwójnego szczytu” powinny być duże i stale rosnąć. Owszem rosną. Ale czy obroty z okresu 26.12 – 3. 01.08 są naprawdę duże? W sierpniu 2007 były znacznie większe…swoją wielkością odpowiadają wielkości typowych obrotów np. z wzrostowego kwietnia ‘07. Tłumaczenie świętami nie jest wiele warte – Nikkei robiąc szczyt wszechczasów 28.12.1989 miał gigantyczne wprost obroty – jesli rynek chce mieć obroty, to je będzie miał nawet między Świętami.
Zapewne przełamując owe 1405 obroty trochę wzrosną. Ale nie na tyle, by mozna było stwierdzić “Duża bessa”.
Owszem jest duża bessa – w spółkach finansowych. Ale i one są w bardzo ciekawej sytuacji – wiele z nich jest bardzo blisko cenowego dołka z 2002-3. Przykładem Citibank. Nie wierzę w to, że ten dołek pęknie bez wywołania wpierw większego odbicia. A może się okazać twardym dnem dla Citi.
Mówimy o zaniku apetytu na ryzyko, zwłaszcza na instrumenty zabezpieczane kredytem np. hipotecznym. Ale nim przyjmiemy to za absolutny pewnik, zaczekajmy na szykującą się wielką ofertę w sektorze Commercial Mortgage Backed Securities – Hotele Hilton chcą wyemitować za pośrednictwem firmy private equity Blackstone Grp papiery tego typu na sumę 9 mld USD – to będzie bardzo ciekawy test tego, czy mamy brak chetnych wogóle, czy też jedynie brak chętnych na instrumenty krańcowo niepewne (np. subprime’y). Osobiście stawiam na sporą “niespodziankę”
dla niedźwiedzi. Jeśli mam rację, to może tchnąć nadzieję w rynki kredytowei poprawić marną tam sytuację.
Osobiście uważam, że jesteśmy w korekcie płaskiej ruchu, który trwał od sierpnia 2004 do lipca 2007 (uważam ten ruch za zakończoną falę 3) – czyli mamy teraz falę 4 hossy od… marca 2003. To spory ruch na SP500, więc i korekta tego ma prawo być spora, nawet, jeśli tylko płaska.
Klasyczna korekta płaska znosi ok. 33-38% ruchu.
38% tak oznaczonej fali 3, jak to zrobiłem powyżej, wypada dla SP500 w rejonie 1370 pkt,- dokładnie w okolicy dna intraday z 16.08.07. Rynek może spaść trochę niżej – innym typowym zakresem jest przedział zniesienia poprzedniego ruchu między 40 a 52,5% .Niesłychanie rzadko zdarza się, by fale 4 schodziły poniżej owych 52,5%, praktycznie tylko intraday.
Można więc przyjąć, że strefa 1300-1320, gdzie byłoby 50-52,5% zniesienie na SP500 jest strefą graniczną, przy której teoria korekty płaskiej w fali 4 “pęka”.
Nie sądzę jednak, by rynek zszedł tak nisko w 2008 r.
Przez analogię WIG20 powinien chodzić w bok między 3000 a 4000 pkt (nieco ponad 3000 mamy analogiczne zniesienie 38%, a okolice 2700-2750 odpowiadałyby strefie 1300-1320 na SP500)
Zastanawiałem się ostatnio nad niesamowitym wprost podobieństwem rozwoju sytuacji w latach 90-tych i 2000-ch. Tak, jakby cykle te się wręcz kopiowały
Oczywiście w szczegółach są różnice – “historia się nie powtarza, ale często rymuje” jak powiedział Mark Twain
Popatrzmy:
Bessa na początku 10latki (1991 i 2001) połączona z recesją.
Potem wzrost- tu są pewne różnice, w latach 2000-nych wzrost ruszył później, a poprzedzająca go bessa była głębsza, ale ogólny obraz pasuje.
W roku z końcówką na nr 4 w obu przypadkach niezbyt głębokie korekty w USA.
Lata 94-95 i 2004-05 lekkie pogorszenie parametrów gospodarczych w USA (wzrost zapasów w firmach, nieco wolniejszy przyrost PKB itp)
Lata 1995-97 i 2005-07 – najszybszy rozwój gospodarczy Polski. Wzrost dobrobytu i optymizmu obywateli naszego kraju
W latach z końcówką nr 7 (i 8 pewnie też) – problemy finansowe. Wtedy w Azji, dziś w sektorze bankowym powiązanym z inwestycjami w amerykańskie nieruchomości. Jednocześnie wiele krajów doświadcza istotnego spowolnienia (to chyba jeszcze przed nami w roku nr 8) lub nawet łagodnej recesji (np Polska w IV kw. 98 wzrost PKB q/q tylko +1,8%). FED interweniuje, inne banki centralne też.
Do tego miejsca wszystko by pasowało. Co dalej?
Pokuśmy się o pociągnięcie tej analogii, gdyż może to dać obraz najbliższej przyszłości :
Interwencje FED i innych BC przynoszą pożądany skutek. W 2 połowie roku nr 8 zaczyna się kolejna fala hossy na rynkach akcji, a w roku z nr 9 gospodarki światowe wracają na wyraźną ścieżkę wzrostową, ale już nie tak szybką. Jednocześnie rosną napięcia inflacyjne i FED i inne BC są zmuszone zacząć cykl podwyżek stóp.
Cykl podwyżek osiąga kulminację w roku z nr 0 na końcu, stając się przyczyną końca hossy na rynkach akcji i hamując gospodarkę – dając w końcu paliwo pod bessę i recesję na początku nowej dziesięciolatki.
Kusząca perspektywa. Czy się potwierdzi? Nie wiem, ale szanse są spore. Z pewnymi różnicami, sytuacja ta powtarzałaby wzór z lat 80-tych…
Jeśli ten cykl się potwierdzi, to polsko – ukraińskie Euro 2012 może mieć sporego pecha i wypaść w samym środku recesji…co to oznacza dla finansowania takiej imprezy nie jest trudno sobie wyobrazić. “
Czyli w najbliższym czasie przekonamy się w którą stronę podąża rynek. Wg mnie 2 wersja wig20, mwig i wig w której kreślimy fale 4 są dość naciągane. Chociaż zgodnie z tym co pisze tulku byłaby to analogiczna wersja do tej amerykańskiej. Tylko jeszcze będzie jeden problem z polskimi indeksami, gdyż w tym tygodniu prawdopodobnie mocno przebiją linie trendu zapoczątkowane jeszcze w 2003 roku, i powrót ponad nie może być dość trudny dla indeksów.
Pozdrawiam
Witaj Lem
“Rozmawialiśmy” już kiedyś na temat zasięgu fali 5 w C na MWIG40 .Ja niezmiennie oczekuje iż fala ta zakonczy się w okolicy 3630 -ty twierdziłeś ,że powinna spać niżej .Weź w swoich analizach pod uwage jednak ten poziom -przecież na jednym z wykresów sam wyznaczyłeś 0,618 z potencjalnej fali B na tym poziomie .Mnie na tym poziomie oprócz tej lini przecina sie kilka innych ważnych lini wsparcia które w przeszłości działały doskonale.Piszę tylko dlatego że robisz naprawde kawał dobrej roboty ,a fajnie jak dzięki temu mógłbyś coś “dostać od innych”.Ja pod ten scenariusz stawiam swoją kase i co do tej prognozy jestem naprawde przekonany(pod warunkiem ,że wykres dotrze do tych poziomów).Moja strategia przewiduje kupno na tym poziomie z ustowionym odpowiednio stopem .
henry2
Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi – nie wiem. Dowiemy się wtedy kiedy któraś z koncepcji zostanie zanegowana. Co do dalszej części to odpowiem tak. W analizie Elliotowskiej co nie jest zabronione jest dozwolone więc określenia typu “naciągane” są subiektywną oceną kogoś kto tak określa dane oznaczenie. Sam czasami piszę, że coś mi się nie podoba ale to nie zmienia istoty sprawy, że dopóki jakiegoś oznaczenia rynek nie zaneguje trzeba je brać pod uwagę.
Paweł
Pisałem tak gdyż wg mnie na MW40 mieliśmy do czynienia z wydłużoną falą piątą (w dużej trójce?) Takie wydłużone piątki prędzej czy później powinny zostać zniesione w całości czyli wykres powinien powrócić w zakres fali (4) a to jest poziom 2500-3000. Tam też jest zniesienie 61.8% całego ruchu wzrostowego od 1998 roku. Ale nawet jakby zmierzyć tylko fale od 2002 roku zniesienie to wypada w tym samym zakresie. Dodatkowo z równości fal a=c wychodzi mi poziom niższy od tego, o którym piszesz. Owszem jest tam wsparcie w postaci zakresu fali 4 niższego rzędu oraz można narysować linię przyspieszonego trendu przebiegającą w tych okolicach ale czy to wystarczy?. Ja uważam że jeżeli zniesienie 38.2% nie zatrzyma spadków (3800) będziemy niżej.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7b2949167f3529f8.html
tulku
Muszę sie odnieść do Twojej koncepcji bo się z nią nie zgadzam. Może nie tyle z samą koncepcją dalszych wzrostów, co z ich charakterem. Abstrahując już od oznaczeń całego ruchu od 2002 bo można to robić na byczy i niedźwiedzi sposób to chciałbym zwrócić uwagę na kilka spraw związanych z “wave personality”.
Sam pisałeś kiedyś, że obserwujesz erozję rzeczywistej wartości na indeksach w Stanach. Nie pamiętam dokładnie czy tak to określiłeś ale sens był chyba taki. Wg mnie to sedno sprawy. Nowe szczyty na DJIA są wyznaczone ale tylko w nominalnej wartości. Gdy popatrzymy na indeks wyrażony rzeczywistą siłą nabywczą okazuje się że jesteśmy głęboko w d…. Wg mnie całe wzrosty w USA od 2002 roku to “ściema” wszech czasów wykreowana przez politycznych i korporacyjnych stakeholderów na ich potrzeby za pomocą drukarni pustego pieniądza jakim jest FED. Gdy popatrzymy na realną wartość indeksu każdemu (nie tylko Elliotowcowi) powinny zapalić sie czerwone światełka.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1a466a4c928f9752.html
Teraz dodajmy do tego osobowość fali B:
“B” waves — “B” waves are phonies. They are sucker plays, bull traps, speculators’ paradise, orgies of oddlotter mentality or expressions of dumb institutional complacency (or both). They often involve a focus on a narrow list of stocks, are often “unconfirmed” by other averages, are rarely technically strong, and are virtually always doomed to complete retracement by wave C.”
Szerokość rynku jest tragiczna porównując ją do okresu sprzed 2000 roku. DJIA to tylko 30 spółek i tu udało się nominalnie wyciągnąć indeks powyżej szczytów. Gdzie jest reszta? Na NQ “high flyers” to kilka spółek – AAPL, RIMM, GOOG, BIDU – może uda się doliczyć do dziesięciu. SP500 szczyt poprawił minimalnie ale zawrócił .
Do tego dodaj oficjalne “ściemnione” statystyki inflacji, GDP (M3 przestano publikować)
http://www.shadowstats.com/alternate_data
i maluje się obraz idealnie pasujący do osobowości fali B.
O “ściemnionych” produktach inwestycyjnych typu SIV, CDO nawet nie będę wspominał bo sam wiesz lepiej jaka bomba tyka w księgach instytucji finansowych. Zapytam tylko czy w normalnych warunkach postrzegania ryzyka finansowego tego typu produkty znalazłyby w ogóle miejsce na rynku? Wg. mnie nie. Umożliwiła to instytucjonalna pewność we wzrosty charakterystyczna dla fal B.
Są jeszcze trendy socjokulturowe, które obserwuję (z braku czasu rozwinę to kiedy indziej) a które wskazują na właśnie taką ewentualność. Fenomen sukcesu napojów energetycznych jest tego doskonałym przykładem – sztucznie wywołany “kop” – “dopalacz”, który daje złudzenie że “można więcej i wyżej”. To taki odpowiednik na rynku FMCG tych miliardów USD pompowanych przez FED w rynek z przeświadczeniem, że można “wyżej i więcej”. Owszem można ale “what comes up, must come down” jak mawiał jeden z bohaterów Human Traffic. Ciekawy link został zamieszczony w komentarzach przez jednego z czytelników bloga Kucza. Bardzo pouczające. Jeżeli pominąłeś zachęcam do lektury:
http://www.mises.pl/540
Na koniec jedno zastrzeżenie. Powyższe rozważania maja charakter powiedzmy średnioterminowy. Nie wykluczają wybicia z hipotetycznego trójkąta na indeksach w USA i wyrysowania kolejnej fali UP. Nie zmieni to jednak charakteru wzrostów, o których pisałem powyzej.
Tyle ode mnie
Pozdrawiam
LeM
Znaczy Lem fala b na DJI zakończona ok dotknelismy tych 14 000, pomijam juz linie zgrupowane w tym przedziale, moze to jednak zwiastowac korekte w biegu i falą c nie dotkniemy dołka 2003 jezeli tak, to co z cyklem Bennera-Fibonacciego który miedzy 2003 a 2010 nie przewiduje dołka raczej obecne spadki wpisywały by sie w płaską korektę jak pisze Tulku ABCXABC odpowiednio 3-3-5-3-?-?-? która bedzie falą 4 bo chyba tym szczytem hipotetycznym w 2010 nie bedzie 2 fala
w spadkowej 5 która lekko zblizy sie do 14 000 bo i moze znieść cała 1 a nowe wyzsze ceny akcji zobaczymy dopiero po 2011 w którym
to hipotetycznie przypadnie kulminacja spadków. Wiec na co Lem stawiasz obecnie fala 4 i pójdziemy wyżej czy 1 i powoli w dół kreslimy c.
No na DJIA pewnie nie dotkniemy. Zwłaszcza, że w razie grubszych kłopotów któregoś z komponentów indeksu można go zawsze usunąć i zastąpić innym
W krótkim terminie jednak liczę na mobilizację byków:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/fca48483defe8703.html
Pozdrawiam
Witaj LeM.
Dziękuję za Twoją propozycję otrzymaną na priv’a. Jak najbardziej jestem zainteresowany (piszę na wypadek, gdyby poczta jednak nie dotarła).
Teraz Ad Rem.
Twoje (i także S. Hochberga) oznaczenie fal na DJIA (ja wolę SP500, lepiej czuję ten indeks i jest on dla mnie odniesieniem do handlu via spreadbetting; to co piszę dla DJIA, w takim samym stopniu odnosi się do SP500) bazuje na jednym, podstawowym założeniu: że ruch 16.08.07 – 11.10.07 miał strukturę 5-falową. Wrzuć sobie, o ile dysponujesz, obrazek intraday, najlepiej 5 min z tym okresem czasu na DJIA.
Aby tak było (ruch 5-falowy), korekta z okresu 1.10 – 5.10 musiałaby być liczona jako fala 4 tego ruchu, zaś okres 27.08.07 – 10.09.07.
Już samo porównanie czasokresu trwania obu korekt nasuwa podejrzenia, że coś może być nie tak w oznaczeniu. Korekta z 1.10-5.10 trwała…21 godzin handlu [dygresja - Fibbo się kłania; specem od takich relacji jest Jeff Greenblatt, którego Ci w e-mailu polecałem; jeśli mail nie dotarł, wrzuć w wyszukiwarkę hasło Fibonacciman i trafisz do Lucas Wave Intl. - warto się zarejestrować na darmowy E-letter Greenblatta, dostaję go już od roku], zaś korekta z 27.08 to 65 godzin handlu (ponad 3 razy tyle!!!).
Czasowe karłowacenie fal 4 jest zjawiskiem praktycznie niewystępującym. Zdarzają się karłowate fale 2 na rynkach eksplodujących w stylu Shanghaju, ale fale 4 z reguły trwają co najmniej tyle samo czasu co fale 2 tego samego rzędu, a najcześciej trwają dłużej, znosząc o mniejszy rząd % poprzedzającą falę 3, niż fala 2 poprzedzającą ją falę 1. (Zerknij proszę, co na temat fal 4 pisze Neely…)
I tu znowu problem: Tak liczona fala 4 z 1.10 znosi zaledwie 14,9% poprzedzającej ją fali 3. Jest to więc minimalne zniesienie, dopuszczalne dla fal 4,( te minimum to 14,6%) ale…Fala 4, znosząca minimalnie, powinna być znacznie dłuższa czasowo! Wtedy zadaniem fali 4 jest po prostu wypróbować cierpliwość inwestorów – przy takim zniesieniu większość mieści się w swoich sell stopach, prawda? W końcu zniosło tylko o zaledwie 162,6 pkt między szczytem a dołkiem czyli lekko ponad 1% w wartościach bezwzględnych!
Jakkolwiek nie mogę całkowicie obalić takiego oznaczenia, jest on niezwykle mało prawdopodobne. O wiele sensowniej i od strony TFE bardziej elegancko jest oznaczyć cały ruch z okresu 16.08 – 11.10.07 jako 3 falowy.
Tak zresztą ten ruch ewidentnie wygląda na DAX i jako 3 falowy na tym indeksie znaczy go też Tom Denham z European EWI (gdzieś mi takie jego oznaczenie mignęło). Potraktowałbym to jako istotną wskazówkę, inaczej dostaniemy w konsekwencji spore “rozejście się” DAX i USA w przyszłości (DAX dalej w hossie, a USA teoretycznie w bessie), co biorąc pod uwagę skłonność DAX’a do naśladowania USA i fakt, że ostatnio na DAXie spekuluje wielu Amerykanów (tani dolar/drogie euro to dodatkowa zachęta) wydaje mi się niezwykle mało prawdopodobne.
A jeśli tak, to całą strukturę od lipca ’07 należałoby rozpisać jako 3-3 i obecnie w rozwoju kolejne 3 albo 5, czyli jakąś formę “plaskacza”.
Uwzględniając, że dno z 16.08.07 na SP500 to 38% zniesienie ruchu z czasokresu sierpień ’04 – lipiec ’07, praktycznie “bylibyśmy w domu”….
Co zaś do tego, co napisałeś o osobowości fal – to samo pasuje też do fal 5-tych i za taką uważam ruch od 2003 r do dziś, w strukturze, która zaczęła się z końcem 1974 r. Dopiero wtedy, gdy zakończymy 5 podfalę tego ruchu (przypomnę, uważam, że jesteśmy obecnie w podfali 4), będziemy mogli myśleć o “dniu rozliczenia” (reckoning day).
Pozdrawiam.
LeM
Zerknąłem teraz na 5-minutówkę SP500 – tu wogóle nie da się wyznaczyć w dniach 1.10-5.10 podali 4! Taka fala znosiłaby tylko 8,3% poprzedzającej ją fali 3!
Na siłę trzeba by ją zrobić na 5.10-8.10 tylko, że zniesienie takiej fali 4 to byłoby ledwo 10% a więc znowu mniej, niż minimalne 14,6%!!!!
Wniosek: Ruch 16.08.07 – 11.10.07 na SP500 jest z pewnością ruchem 3 falowym!!!!!!!
Pozdrawiam
LeM
.
Zerknąłem na Twoje obrazki DJIA i SP500 – masz okres 16.08-11.10 prawidłowo rozpisany, czyli pisałem to powyżej nieco na darmo – Ty to przecież widzisz i wiesz. Tak to jest, jak się pisze nie patrząc do źródeł
Dlaczego więc szukasz na siłę bessy w obecnych spadkach?
Pozdrawiam
Nie nie,
Nie zrozumieliśmy się. Ja obu oznaczeniom daje równe szanse. No może ze wskazaniem na trójkąt jako czwórka czyli przedłużenie hossy.
Moje dywagacje odnosiły sie do całej fali od marca 2003. W związku z tym napisałem, że jeżeli zaczęliśmy bessę to będzie to TA BESSA a nie jakaś korekta wxy. Z resztą pisząc komentarz nie miałem pojęcia że oznaczasz tą hossę jako piąta fala. Myślałem raczej że cykl zakończyłeś w 2000 r a to jest jedynka nowego cyklu, wspomniane wyżej wxy traktowałem jako duża dwójka. Pisałeś gdzieś ze porzuciłeś ideę dużego trójkąta na rzecz nowego impulsu… Źle to zinterpretowałem. Stąd małe nieporozumienie.
Co do oznaczenia fal to muszę spokojnie w domu się przyjrzeć. Przyznaje się bez bicia, że ja fale oznaczam na DJIA a na SP500 przenoszę je niejako mechanicznie chyba, że jest ewidentny rozjazd. Na DJIA ta mała czwórka w hipotetycznym impulsie jest nieco głębsza nią na SP500. Sprawdzę to w domu. W pracy nie mam metasa.
Pozdrawiam
Witaj
Jeszcze raz zawracam głowę nie powiem że się zawiodłem bo nie miałem prawa oczekiwać wyczerpującej odpowiedzi ale może teraz się uda, więc pytam „kłócicie” się między innymi o to co mnie interesuje. Jedna z przedstawionych wersji jest zbliżona do mojej. Chodzi o fale na DJI.
2000-2003 fala A (bardziej 3 niż 5 falowa nie wiem nie znam jej klimatu nie miałem pojęcia o giełdzie w tym czasie)
2003-2007 fala B (ewidentnie 3 fale jak na razie, dywergencja na MACD ale kilka miesięcy dryfowania w bok, lekki wzrost i przestanie to być tak oczywiste i jeszcze ten narastający wolumen)
Wiec pytam czy to rzeczywiście koniec fali B ???, czy tak wygląda zwrot na falach B ??? wreszcie czy to w ogóle fala B???
co przemawia za końcem fali B jeżeli to fala B:
1. średnia transportowa DJT od kilku miesięcy nie potwierdza wzrostów czyli produkujemy ale na magazyn nie rozwozimy.
przeciw:
1. GM wydaje się znosi 1 fale w nowym cyklu wzrostowym (zerknij na niego Lem) wiadomo to co dobre dla General Motors jest dobre dla Ameryki a te akcje potwierdzają lub negują zazwyczaj trend z wyprzedzeniem.
2. cykl Bennera-Fibonacciego który miedzy 2003 a 2010 nie przewiduje dołka.
Więc to fala B czy nie ??? jeżeli tak, to czy to koniec fali B czy jeszcze nie ???
A jeżeli koniec to jaką przewidujecie falę C (wiadomo 5 falowa, więc czy 2 fala w niej zawróci i wyląduje w okolicach szczytu po zniesieniu 1, to nie było by w kolizji z cyklem Bennera nad którym tak się upieram, dotychczas zazwyczaj nie zawodził)
Pozdrawiam
Bener,
Ja obstawiam falę B w IV Supercyklu. Czy ona się zakończyła? Nie wiem. Ostatnie podrygi można w różny sposób oznaczyć. Jedno z nich pokazuje możliwość szczytu B w dniu 11.10.2007 a w konsekwencji rozpoczęcie fali C. Druga możliwość jest taka że nadal rysujemy trójkąt z którego nastąpi ostatnie wybicie w górę kończące falę B. Nie wiem, które jest prawidłowe. Dopóki któregoś z nich nie zaneguje rynek nie odpowiem ci na to pytanie. Wg mnie lepiej rozpisuje się ta druga ewentualność ale to moja subiektywna ocena. Jest jeszcze możliwość, o której pisał tulku ale nie mam jej rozrysowanej.
Na cyklach się nie znam. Jedyny który jako tako kojarzę to Phi Cycle Martina Armstronga. On wyznaczył szczyt koniunktury biznesowej na luty 2007 i pokrył się on ze szczytem na Dow Jones US Financial Services.
Piszę o tym tu:
http://lemansa.blogbank.pl/2007/12/09/the-business-cycle-by-martin-a-armstrong/
Co do GM to niewiele wiem o zależnościach o których piszesz. Raczej za gospodarkę w pigułce uchodzi MMM. Numeracji fal na GM teżj nie robiłem. Na pierwszy rzut oka jednak jedynka jest dyskusyjna. Kurs wybił się z klina ale do niego wrócił. Poza tym to spółka niezmiernie zadłużona a w obecnej sytuacji nie wiem jak sobie poradzi z dalszym pozyskiwaniem kapitału. Dodajmy do tego spadające udziały w rynku w USA, spadającą sprzedaż, technologiczne opóźnienie w stos. do konkurencji. Niewiele pozytywów. Coś próbują robić w Europie ale kto teraz chce jeździć amerykańskim wozem?
Zaraz dodam wpis z rozrysowaniem obu dyskutowanych w komentarzach podfal oraz wykres tygodniowy DJIA z moim oglądem sytuacji w dłuższym terminie.
Pozdrawiam
Wrzucę na warsztat byczą koncepcję dla Wig 20 tak dla urozmaicenia
Ruch od czerwca 2006 do lipca 2007 to impuls, taki jak rozpisał go kiedyś LeM (abstrahując od tego jakie miejsce zajmuje w większej strukturze – 2 w 5, czy 4 w 3 a może 4, mniejsza z tym – jeszcze będzie czas, żeby o tym popisać jeśli koncepcja się sprawdzi i kontynuowalibyśmy wzrosty).
Następnie od lipca 2007 do końca października 2007 dwie trójki spadkowa i wzrostowa (co do charakteru tych fal nie ma chyba większych sporów – to trójki).
Od końca października 2007 fala c w korekcie płaskiej od lipca 2007 ( irregular lub irregular failure flat) w formie klina zniżkującego (terminal impuls).
Fala 1 (29.10-16.11), fala 2 (16.11-10.12), fala 3 (10.12-18.12), fala 4 (18.12-27.12), fala 5 (od 27.12 i trwa). Wszystkie wg tej koncepcji to trójki. Fale 2 i 4 to korekty płaskie (a więc brak zmienności jak u Pretchera w klinach). Fala 1 = 0,618 fali 2, 0,786 fali 3, 0,382 fali 4. fala 3 = 1,272 fali 2. Pewnie można znaleźć jeszcze inne zniesienia. Na futures wygląda to niemal tak samo. To wersja bardzo bycza
Oczywiście dopatrując się od 29.10.07 na przemian impulsów i trójek można spodziewać się wydłużonej fali c w elongated flat od lipca 2007- przy założeniu, że od czerwca 2006 do lipca 2007 mieliśmy impuls.
Prawdopodobna jest również wersja z rysowanym od lipca 2007 trójkątem.
Na temat spadków Lem pisze ostatnio dużo, więc czułem wewnętrzną potrzebę popisac o koncepcjach wzrostowych . Tak a propos fali B od czerwca 2006, o której pisze LeM ostatnio przyszlo mi do głowy, że mogłaby to być też np. fala 1 w ogromnym terminal impuls (obecnie robilibyśmy chyba już drugą falę, która też musiałaby mieć strukturę trzyfalową) będącym falą piątą cyklu. To w sumie również byłaby bycza koncepcja.
Wszystko zależy od tego jak długo jeszcze FED będzie drukował dolce. Każdy wie czym to się musi skończyć, ale kiedy to nastąpi pozostaje chyba jednak sprawą otwartą. Moim zdaniem wg teorii Elliotta nie jesteśmy jednoznacznie skazani na “mega zwałę” natychmiast.
Krytyka mile widziana
Pozdrawiam.
A dasz rade to na wykresie namalować? Tu masz aplikację gdzie można rysować, pisać na wykresie (prawy klawisz myszy wywołuje menu) oraz eksportować wykres do obrazka png
http://stooq.com/q/a/?s=wig20&p=1
LeM wrzuciłem ci 2 uproszczone wykresiki (tylko numeracja fal) na priv w ifutures.pl. Jak chcesz to wstaw je jakoś do bloga. I nie denenerwuj się na mnie
Jeśli uznasz, że są coś warte to mogę zrobić bardziej szczegółowe.
Zrobię tak mam nadzieję, że zadziała
http://www.sendspace.pl/file/KwVL92OP/
kamilg
Odpowiem w wolnej chwili. Dziś już nie dam rady.
[...] Original post by LeM [...]